iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Masz podkrążone oczy? Może to przez krzywy zgryz! Wiem, że się dziwisz, ale stwierdzam, że u prawie 80% pacjentów skutkiem ubocznym nieleczonej wady są tzw. worki i cienie pod oczami. 
Wynika to z charakteru najbardziej popularnej w Polsce wady zgryzu. Zdecydowana większość pacjentów ortodontycznych pod naszą szerokością geograficzną ma zbyt wąskie szczęki. Konsekwencją tej wady jest wąskie, za to wysoko wysklepione podniebienie, które nazywane jest gotyckim - od strzelistości średniowiecznych katedr. Wysokie podniebienie zaburza pracę naczyń limfatycznych i krwionośnych wokół oczu. Dochodzi do zastojów, gromadzenia toksyn, które nie mogą znaleźć ujścia do naczyń chłonnych. Niedotleniona i nieodżywiona skóra jest ciemniejsza i bardziej podatna na zmarszczki. Powstają obrzęki dolnej powieki, nazywane workami. 

Leczenie ortodontyczne polega na założeniu aparatu, który rozszerzy łuki zębowe i spowoduje, że stłoczone zęby ustawią się prawidłowo. Przy okazji rozszerzenia łuków sklepienie podniebienia obniży się i uwolni miejsce dla prawidłowej pracy naczyń limfatycznych i krwionośnych w okolicach oczu. Skóra w tych miejscach rozjaśni się, worki i cienie zanikną. Należy oczywiście pamiętać, że cienie pod oczami mogą mieć inne przyczyny m.in. mogą je wywoływać choroby nerek, wątroby, tarczycy. Ale jeśli towarzyszą wadzie zgryzu, prawie są jej konsekwencją. Usunięcie przyczyny pozwala cieszyć się podwójnie pięknym uśmiechem i jasnym, wypoczętym spojrzeniem. 
 

Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2014-06-28 20:00
Ogólne ortodoncja, cienie pod oczami, ortodonta wrocław, worki pod oczami Komentarze (1)

Bagatelizowanie wady zgryzu może mieć wiele powikłań: od próchnicy i chorób przyzębia przez wadę wymowy, uszkodzenia mechaniczne zębów, po zaburzenia żucia i patologie stawów skroniowo-żuchwowych, a nawet wady postawy i bóle kręgosłupa. 

Z reguły im wcześniej zabierzemy się za leczenie, tym będzie ono krótsze i mniej skomplikowane. 15-20 lat to idealny wiek na uporządkowanie zgryzu, potem patologie będą się tylko pogłębiać i mścić się za młodzieńczą niefrasobliwość. Ale oczywiście leczenie ortodontyczne nie zna granic wieku, dziś zakłada się aparaty także po 40-tce, 50-tce, 60-tce dla zdrowia i urody. 

Przede wszystkim wady zgryzu powodują, że zęby stają się bardziej podatne na próchnicę. Dlaczego? Ponieważ trudniej jest je czyścić z zalegających resztek jedzenia. W efekcie myślimy, że mamy skłonność do próchnicy, a tak naprawdę pozwalamy jej się rozwijać. Zalegająca płytka przekształca się w kamień nazębny, który wnika pod dziąsła, a bytujące w nim bakterie rozwijają stany zapalne. Zaczynają się choroby przyzębia, które także są konsekwencją wadliwego ułożenia zębów. Ciąg dalszy: nieprawidłowe kontakty międzyzębowe skutkują szybszym ścieraniem się zębów, co sprzyja rozwojowi próchnicy oraz uszkodzeniom mechanicznym. Niewłaściwie pracują wtedy także stawy skroniowo-żuchwowe. Te dwa systemy mięśni, więzadeł, krążków stawowych i kości - to jedne z najbardziej skomplikowanych stawów w ludzkim organizmie. Gdy dojdzie do zaburzeń w ich pracy, grozi nam nie tylko ból stawów, ale także zębów, uszu, karku, pleców, mięśni twarzy, a nawet oczu. Tyle wyliczanki, która, mam nadzieję, przekona Was, że warto zakładać aparaty ortodontyczne bez względu na wiek. 
 

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-10-21 23:14
Ogólne ortodoncja, aparat ortodontyczny, wada zgryzu, ortodoncja dorosłych Komentarze (0)
Zdecydowanie potrzeba, ponieważ to zdrowie jest jednym z kluczowych powodów leczenia ortodontycznego dorosłych.

Zakładam aparaty dorosłym pacjentom, między innymi aby zapobiec rozwojowi próchnicy i chorób przyzębia. Krzywe i stłoczone zęby trudniej się czyści, a w zakamarkach szybciej odkłada się płytka nazębna. To w niej rozwijają się bakterie próchnicowe. Gdy nieusuwana płytka nazębna zamienia się w kamień, mnożące się w niej bakterie beztlenowe wywołują stany zapalne dziąseł, a nawet paradontozę. Wielu pacjentów z chorobami przyzębia pozbywa się problemu, po zlikwidowaniu wady zgryzu. Kilka-kilkanaście miesięcy noszenia aparatu pozwala im rozstać się z koszmarną wizją rozchwiania i utraty zębów. Gdy zęby są proste,  łatwiej je dokładnie myć i czyścić nićmi dentystycznymi, co ma kluczowe znaczenie dla profilaktyki próchnicy i chorób dziąseł.

Kolejny problem to bóle stawów skroniowo-żuchwowych. Wielu dorosłych z niewyleczoną wada zgryzu narzeka na bóle szczęki, głowy, karku, a nawet oczu. Okazuje się, że nieprawidłowe ułożenie zębów wywołuje niekorzystne zmiany w stawach, położonych między skroniami a żuchwą. Zmiany te mogą wywoływać rozmaite nerwobóle. Zakładanie specjalnych szyn, które relaksują stawy, nie ma sensu, gdy przyczyną jest zły zgryz. Sięgamy wtedy po ortodoncję, która pozwala rozstać się z tym problemem raz na zawsze.

Leczenie ortodontyczne przygotowuje także dorosłych do wszczepienia implantu, gdy nie uzupełnili braku od razu po usunięcia zęba i doszło do niekorzystnych przesunięć.

Oczywiście prostuje się  zęby także z powodów estetycznych. Zęby mają tendencję do przesuwania się wraz z upływem czasu. Pochylają się, rotują, a także ścierają. Poza tym im jesteśmy starsi, tym więcej pokazujemy zębów dolnych, co daje efekt smutnego uśmiechu. Ortodoncja jest więc także sposobem na odmłodzenie uśmiechu. 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-08-13 10:10
Ogólne ortodoncja, aparat ortodentyczny, aparat dla dorosłych Komentarze (0)

Pełne usta, uniesione policzki, płytsze bruzdy nosowo-wargowe czyli młodszy wygląd można teraz osiągnąć za sprawą wizyty u dentysty. Dental Face Lifting to terapia, która wykorzystuje techniki stomatologiczne dla poprawy rysów twarzy, w tym także dla cofnięcia zegara biologicznego twarzy. 

 
Podstawą Dental Face Liftingu jest odbudowa prawidłowego podparcia kostnego twarzy. Okazuje się, że zły zgryz, brak zębów, zwłaszcza rozległe braki skrzydłowe (trzonowce i przedtrzonowce) postarzają. Prowadzą bowiem do zapadania policzków, zwężenia ust, zmieniają optycznie owal twarzy. Stomatologiczna terapia anti-aging zaczyna więc od fundamentu, odbudowując najpierw kostny szkielet twarzy. Skóra odzyskuje podparcie, usta stają się pełniejsze, policzki przestają się zapadać. 
Podstawą Dental Face Liftingu jest implantologia - w przypadku braków w uzębieniu - oraz ortodoncja nieekstrakcyjna, która zrywa z powszechnym do niedawna usuwaniem zębów (głównie czwórek i piątek). Leczenie ortodontyczne rozszerza łuki zębowe i w ten sposob rozładowuje stłoczenia zębów, przy okazji mając pozytywny wpływ na rysy twarzy. Następuje uwypuklenie okolicy podnosowej, zmiana położenia brody, poprawia się owal, kształt policzków, a usta stają się pełniejsze i mniej podatne na zmarszczki.
 
Zabiegiem anti-aging jest też wybielanie. Tak jak skóra z wiekiem pokrywa się siatką zmarszczek, tak zęby, starzejąc się, żółkną. Do wyboru jest kilkanaście metod wybielania, od zabiegów gabinetowych  po systemy nakładkowe używane w domu. Są zęby odporne na wybielanie, najczęściej z silnymi przebarwieniami poantybiotykowymi. Stosuje się wtedy licówki pełnoceramiczne. Za ich pomocą koryguje się także nieestetyczne kształty zębów.
 
Na finał medycyna estetyczna podkreśla i uwypukla efekt odmłodzenia, który osiągany jest za sprawą leczenia stomatologicznego. 
 

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-07-09 16:40
Ogólne ortodoncja, implanty zębowe, Dental Face Lifting Komentarze (0)

Często jestem pytana przez pacjentów, co jest lepsze: implant czy most protetyczny. Pytają pacjenci, którzy stracili ząb i nie chcą chodzić z luką w uśmiechu. Zawsze odpowiadam, że implanty to najlepszy sposób na odtworzenie brakujących zębów. Z powodów zdrowotnych, estetycznych i wbrew pozorom także finansowych. Implanty są łaskawsze dla reszty uzębienia, ponieważ nie wymagają szlifowania sąsiednich żywych zębów.

Most protetyczny, podobnie jak ten drogowy, wymaga filarów i to przeważnie dwóch, dlatego dentysta będzie musiał oszlifować sąsiadujące z ubytkiem zęby, a na tzw. kikuty założyć korony. Nie każdy pacjent jest w stanie poświęcić dwa zdrowe zęby.

Implanty są także korzystniejsze dla wyglądu twarzy. Brak zęba zawsze prowadzi do zaniku kości, a to wpływa na zmianę rysów (zapadniecie policzków, zwężenie ust itd.). Tytanowa śruba imitująca korzeń zapobiega zanikowi kości szczęki lub żuchwy.

Ale implant i zespolona z nim korona imitują naturalne uzębienie nie tylko pod względem wyglądu, ale i funkcji. W efekcie można gryźć i żuć bez obaw - tytanowy korzeń trzeciego zęba będzie działał tak, jak prawdziwy. Tymczasem most może tracić szczelność, a utrzymującym go kikutom zębowym zagrożą wtedy stany zapalne, a  w skrajnym przypadku nawet usunięcie. Wtedy trzeba będzie wymienić uzupełnienie protetyczne na dużo większe i znów szlifować kolejne zęby.

Utarło się przekonanie, że implanty są drogie. Tymczasem koszt wszczepienia pojedynczego implantu (wraz z koroną na implancie) jest porównywalny do wykonania mostu porcelanowego, wymagającego szlifowania dwóch sąsiednich zębów oraz leczenia kanałowego przynajmniej jednego z nich wraz z wzmocnieniem wkładem koronowo-korzeniowym. Porównanie wypada jeszcze gorzej dla mostu, gdy doliczy się konieczność jego wymiany po ok. 10 latach. Trwałość uzupełnień implantologicznych uznaje się za dożywotnią.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-01-29 12:13
Ogólne dentysta, ortodoncja, implanty Komentarze (0)

Zgryz w młodym wieku bardzo szybko się zmienia. Np. żuchwa noworodka jest mocno cofnięta (to tzw. tyłozgryz), dopiero później wysuwa się do przodu. Dlatego na wczesnym etapie życia dziecka jego aparat mowy i żucia trzeba stale pobudzać do prawidłowego rozwoju. Już u niemowlęcia musimy reagować na nieprawidłowe nawyki.

Pod specjalnym nadzorem powinny być dzieci, którym podaje się mleko wyłącznie z butelki, bo sposób karmienia ma fundamentalny wpływ na zgryz. Dziecko, które jest przystawiane do piersi, wykonuje ciężką pracę - w trakcie ssania pracują jego język, podniebienie i mięśnie. Gdy niemowlę pije mleko z butelki, zwłaszcza przez smoczek z dużą dziurką, w ogóle nie musi się wysilać. Jednak wtedy właściwy rozwój żuchwy i szczęki jest zaburzony. Warto używać smoczków z mniejszymi dziurkami i o anatomicznym kształcie. Starajmy się też nie przedłużać karmienia dziecka butelką powyżej roku.

Kłopoty ze zgryzem mogą mieć też maluchy przyzwyczajone do papkowatych pokarmów. Człowiek ma instynktowną potrzebę żucia; w ten sposób ćwiczy mięśnie i rozbudowuje kości szczęk. Dlatego ważne, żeby dziecko od najmłodszych lat uczyło się żuć i chrupać - twarde warzywa czy owoce. Nie martwmy się, dziecko da sobie radę. Dla rozwoju młodego organizmu dobrze jest, żeby miał trochę "pod górę".

Zagrożeniem dla prawidłowego zgryzu we wczesnym dzieciństwie jest też smoczek uspokajacz. Maluch nie powinien mieć go w buzi go przez większość dnia ani z nim spać, bo ruchy szczęk podczas ssania mogą negatywnie wpływać na rozwój jamy ustnej. Jeśli musimy używać smoczka, wybierajmy ortodontyczne. Najlepiej jednak nie uzależniać niemowlęcia od takiego uspokajacza, co często robimy dla własnej wygody i świętego spokoju.

Duże znaczenie dla zgryzu ma także sposób oddychania. Powinniśmy zwracać na to uwagę już od początku życia malucha. Jeżeli, np. z powodu przewlekłych infekcji, często oddycha przez usta, rozwój szczęki i żuchwy może być nieprawidłowy. Jeżeli dziecko ciągle oddycha przez usta, chrapie w nocy, ma gapowaty wyraz twarzy to znaczy, że jego organizm radzi sobie w ten sposób z jakąś przeszkodą, którą nie pozwala mu swobodnie oddychać przez nos. Najczęściej są to choroby migdałka gardłowego i migdałków podniebiennych lub alergie i chroniczne nieżyty nosa. Diagnozę powinien postawić laryngolog i zaproponować leczenie.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-01-22 09:17
Ogólne dziecko, ortodoncja, zgryz Komentarze (0)

Mówię zdecydowanie NIE usuwaniu zębów w ortodoncji, choć wiem, że tradycyjne techniki ortodontyczne dla mnie już archaiczne - nakazują usuwanie zębów niemal w każdym przypadku (czwórki lub piątki dolne i górne). Tego typu ekstrakcje u pacjenta o regularnych rysach prowadzić będą zawsze do spłaszczenia profilu, zapadnięcia środkowej części twarzy, opadania konturów policzków oraz "ciemnych korytarzy" w uśmiechu (tzw. wąski uśmiech). W efekcie twarz bez solidnego podparcia będzie się szybciej starzeć. Zwłaszcza, że z wiekiem tkanka kostna twarzoczaszki i tak zanika, i m.in. dlatego nasza skóra zaczyna się pokrywać zmarszczkami i bruzdami.

Wracając do ortodoncji w mojej praktyce w niemal stu procentach stłoczone zęby ustawiają się w harmonijne łuki bez potrzeby ekstrakcji. Po prostu za pomocą aparatów samoligaturujących rozszerza się łuki zębowe, by zmieścić w nich prawidłowo ustawione wszystkie zęby. Dodatkowy bonus takiego leczenia to bardziej wypukłu profil, pełniejsze usta i lepsze podparcie dla policzków.

Jeszcze raz podkreślam: nie wolno usuwać części zębów tylko po to, by uzyskać miejsce dla pozostałych. Owszem usuwa się zęby podczas leczenia ortodontycznego, jeśli pacjent ma zbyt wypukły profil, czyli rozbudowane środkowe i dolne piętro twarzy. W naszej szerokości geograficznej to jednak zdecydowanie rzadkość. Polacy mają z natury raczej płaski profile i wąskie usta. Zbyt szerokie usta i rozbudowane łuki zębowe to cechy charakterystyczne wielu mieszkańców Ameryki Południowej oraz przedstawicieli rasy afrykańskiej.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-12-18 11:42
Ogólne zęby, ortodoncja, usuwanie zębów Komentarze (0)

Jest reguła: leczymy ortodontycznie zęby zdrowe! Bezwzględnie przed założeniem aparatu lekarz powinien oczyścić zęby z kamienia i osadu w poszukiwaniu wszelkich, nawet najmniejszych ubytków. Niezbędne jest sprawdzenie kondycji zębów za pomocą cyfrowych urządzeń RTG. Dopiero po wypełnieniu ubytków, wyleczeniu przyzębia czy nadwrażliwości można przystąpić do kuracji ortodontycznej.

Wykonanie dokładnego skalingu z piaskowaniem i polerowaniem ma jeszcze jedno ważne znaczenie. Super gładkie zęby będą mniej podatne na odkładanie się kamienia nazębnego dlatego profesjonalne przygotowanie uzębienia do nałożenia aparatu zabezpiecza je przed ewentualną próchnicą lub chorobami przyzębia. Nie dziw się, gdy takie gabinetowe czyszczenie zębów z polerowaniem zajmie nawet 2-3 godziny.

Mniej problemów z higieną jamy ustnej zapewniają nowoczesne aparaty, bez metalowych klamer, płytek podniebiennych czy expanderów. Aparaty samoligaturujące to tylko zamki przyklejane na powierzchnie licową i elastyczne linki, zamykane w zamkach. Dużo łatwiej usuwać spomiędzy nich płytkę nazębną i resztki jedzenia. Ortodoncja robi się coraz lżejsza, jeśli chodzi o formę aparatów, a jednocześnie coraz bardziej skuteczna, bo takie ażurowe aparaty szybciej rozbudowują łuki zębowe i likwidują wady zgryzu. W utrzymaniu higieny podczas leczenia pomagają dostępne w aptekach specjalne szczotki, tzw. wyciorki. Są też dedykowane pasty, płukanki i hydropulsery, które czyszczą zęby pod ciśnieniem.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-11-13 09:32
Ogólne uśmiech, leczenie, zęby, ortodoncja, aparat ortodontyczny Komentarze (0)

Uśmiech uwalnia od stresu - to najnowsze odkrycie naukowców z Uniwersytetu w Kansas, którzy badali, jak mimika twarzy wpływa na krążenie i afektywne reakcje na sytuacje stresujące. W czasie eksperymentu akcja serca nawet nieszczerze uśmiechniętych pacjentów była wolniejsza niż tych, którzy zachowali neutralny wyraz twarzy.

Uśmiech kontra stres

Najbardziej do twarzy Ci z uśmiechem  - gdy Leonardo da Vinci wypowiadał te słowa, prawdopodobnie nie zdawał sobie sprawy, że uśmiech to kwestia nie tylko urody, ale i zdrowia. Naukowcy z Kansas przebadali 170 zdrowych osób w wieku od 18 do 25 lat. Każdy dostał patyczek, który trzymany w zębach pozwalał utrzymać jeden rodzaj mimiki. I tak wyróżniono  trzy grupy badanych: z neutralnym wyrazem twarzy oraz dwoma rodzajami uśmiechu. Pierwszy uśmiech uruchamiał wyłącznie mięśnie wokół ust, imitując uśmiech sztuczny, nazywany też Pan Am od nazwy amerykańskich linii lotniczych, w których stewardessy prezentowały właśnie taki wymuszony grymas. Drugi pozwalał naśladować uśmiech szczery - Duchenne'a (od nazwiska francuskiego lekarza), angażujący dodatkowo mięśnie wokół oczu oraz unoszący policzki. Wszyscy pacjenci musieli wykonać kilka zadań, po których mierzono ich tętno. Okazało się, że uśmiechnięci uczestnicy eksperymentu mieli znacznie wolniejszą pracę serca niż pozostali. Najlepsze wyniki badań osiągnęły osoby z uśmiechem Duchenne'a, czyli tym wyglądającym jak szczery. I tak naukowo potwierdzono przysłowie o uśmiechu, który kruszy lód - nawet jeśli jest tylko ułożeniem mięśni, a nie stanem ducha.

Eliksir młodości

Znamy też inne cudowne efekty śmiechu. Stymuluje wydzielanie hormonu szczęścia - endorfin, które działają uspokajająco i wzmacniają naszą odporność. Wystarczy sam ruch mięśni twarzy, niekoniecznie szczery, by wysłać mózgowi impuls do produkcji tego hormonu. Poza tym głośny, radosny śmiech pozwala ćwiczyć przeponę i gardło, dodatkowo dotleniając krew. Nic dziwnego, że potrafi relaksować. Co więcej, uśmiech jest zaraźliwy - jeżeli ktoś śmieje się do nas istnieje duże prawdopodobieństwo, że to odwzajemnimy. A w tym stanie nasze mięśnie twarzy są cudownie masowane, co pozwala utrzymać jędrność skóry na dłużej. Jak zatem zachować młodość i zdrowie? Po prostu śmiać się do rozpuku! Proste? Nie zawsze. Za jeden z najbardziej uśmiechniętych narodów uznaje się Amerykanów. W Polsce robimy to zdecydowanie rzadziej. Jedną z przyczyn może być to, że wstydzimy się swoich zębów. Najpiękniejszy uśmiech powinien spełniać cztery warunki: mieć właściwy kolor, być zdrowy, pełny i prosty. O wszystkie te cechy zadba dentysta.

Po pierwsze: biały

Gdy nie jesteśmy zadowoleni z barwy zębów, mamy do wyboru kilka sposobów wybielania. Do ich mycia warto używać past wybielających, ale najskuteczniejsze są  metody stosowane pod kontrolą dentysty. Pamiętajmy jednak, że nie hollywoodzka, śnieżna biel daje najlepszy efekt, ale taki kolor, z którym wyglądamy naturalnie. Najszybciej zęby wybieli zabieg w gabinecie, gdzie najpierw nakłada się na nie specjalny preparat, którego działanie następnie stymulowane jest przez tzw. zimne światło. Inny sposób to zakładanie na łuki zębowe specjalnych nakładek żelowych przygotowanych przez stomatologa przez kilka tygodni. Najlepsze efekty daje połączenie obu metod.

W wyjątkowych przypadkach, gdy zęby są odporne na wybielanie, konieczne staje się założenie licówek. Często, by rozjaśnić uśmiech, wystarczy je profesjonalnie oczyścić z płytki i kamienia nazębnego. Skaling i piaskowanie powinno się wykonywać dwa razy w roku, także po to, by ochronić zęby i przyzębie przed działaniem bakterii.

Po drugie: zdrowy

Tak samo często należy poddawać zęby kontroli stomatologa. Regularne leczenie ubytków, ale też chorób dziąseł i przyzębia to gwarant zdrowego uśmiechu - bez bólu i próchnicy. Do tego dochodzi także solidna domowa pielęgnacja: szczoteczką za pomocą techniki wymiatającej (prowadzenie szczotki od dziąseł do korony zębów i tym samym wymiatanie resztek pokarmu), nitką dentystyczną (ząb po zębie, nawijając ją na kształt litery C) oraz płynem do płukania ust. Przydatne są także skrobaczka do języka oraz hydropulser - urządzenie, które pod ciśnieniem wypłukuje brud nawet z trudno dostępnych zakamarków jamy ustnej.

Po trzecie: pełny

Piękny uśmiech to pełny uśmiech. Nawet jeden brakujący ząb może wpędzić nas w kompleksy i jednocześnie poważnie zaszkodzić pozostałym. Będą starały się bowiem go zastąpić i tym samym staną się rozchwiane i zagrożone wypadnięciem. Zanik kości w miejscu ubytku wpłynie w dodatku negatywnie na wygląd twarzy. Dlatego braki w uzębieniu trzeba jak najszybciej uzupełniać. Istnieje na to szereg sposobów, ale najskuteczniejszym są implanty. Tytanową śrubę zakłada się w klinice stomatologicznej zaledwie ok. 20 minut. Integruje się ona z kością przez 3-6 miesięcy i w tym czasie miejsce wszczepu jest osłonięte tymczasową koroną. Na koniec na śrubie odbudowywany jest ząb identyczny z naturalnym pod względem wyglądu, funkcji i pielęgnacji.

Implanty gwarantują wysoki komfort użytkowania, wyglądają bardzo naturalnie, chronią kości szczęki przed zanikiem, nie uczulają, a prawidłowo pielęgnowane mogą nam służyć całe życie. Są przy tym niewiele droższe niż mosty porcelanowe, których założenie wymaga niestety szlifowania zdrowych zębów. W dodatku wystarczy je czyścić tak, jak pozostałe zęby, co znacznie ułatwia codzienną higienę.

Po czwarte: równy i symetryczny

Ostatnim warunkiem szerokiego uśmiechu są proste zęby. Nawet najlepiej wykonane wybielanie nie pomoże, jeśli zęby są nadmiernie stłoczone, wystają z łuku, albo są tak ułożone, że tworzą tzw. odwróconą linię uśmiechu. Natura obdarzyła nas tyloma zębami, by pięknie wyglądał ich pełen zestaw. Dlatego jestem za ortodoncją, która rezygnuje z ekstrakcji i rozbudowuje łuki zębowe tak, by wszystkie zęby znalazły swoje miejsce. Nowoczesne metody ortodontyczne pozwalają zlikwidować wadę zgryzu w 12-18 miesięcy, bez usuwania zębów.Ortodoncja nie musi przypominać tortur. Na przykład nowoczesne aparaty samoligaturujące do przesuwania zębów wykorzystują naturalne siły biologiczne, nieodczuwalne dla pacjenta, a więc bezbolesne.Rachunek zysków i strat jest prosty: lepiej zainwestować w promienny uśmiech, by uniknąć znacznie poważniejszych niż tylko zębowych dolegliwości. Nawet gdy nie jest nam do śmiechu, warto unieść kąciki ust - nie tylko poprawi nam to humor, ale też zredukuje stres.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2012-10-23 14:50
Ogólne uśmiech, zęby, ortodoncja, aparat ortodontyczny Komentarze (0)