iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Dbasz o zęby, regularnie wymieniasz plomby i nie dajesz się próchnicy. Myślisz, że masz zdrowe zęby? Niekoniecznie. Jeśli zauważasz pościerane siekacze, odczuwasz nadwrażliwość i w dodatku często boli cię głowa, jest bardzo prawdopodobne, że twój uśmiech dewastuje stres i jego objaw - bruksizm.

Coraz powszechniejszy nawet u nastolatków niszczy zęby regularnie każdej nocy, gdy odreagowujemy problemy dnia, zgrzytamy zębami i  zaciskamy je. W rezultacie najtwardsza część naszego organizmu szkliwo ściera się i pęka. Powstają ubytki klinowe, które nie są efektem próchnicy, a zęby dosłownie ścierają się.

Wielu pacjentów chce szybkiej poprawy wyglądu, myśli, że tzw. zjedzone zęby można przykryć licówkami. Nic z tego. Najpierw trzeba rozprawić się z bruksizmem. Jak duża jest skala zjawiska? Co trzeci pacjent zgłaszający się na wizytę cierpi na bruksizm, o którym nawet nie wie. Ma starte zęby, bolą go stawy skroniowo-żuchwowe, czasem skarży się na bóle migrenowe. Ale przychodzi do gabinetu na zabieg estetyczny. Dopiero w trakcie konsultacji otwiera ze zdziwieniem oczy i uświadamia sobie, że zgrzyta zębami.

Jak ochronić zęby przed niszczącym je naciskiem? Leczenie polega na zakładaniu na noc aparatu, przypominającego ortodontyczny. Taka szyna ustawia zbolałe stawy w dobrej pozycji i uniemożliwia zgrzytanie. Często podaję też botoks, by uspokoić zbyt zaciskające się żwacze. Jednak bruksizm jest schorzeniem wynikającym z zaburzeń ośrodkowego układu nerwowego. W jego leczeniu warto dotrzeć do istoty problemu. Odpowiednia dieta, suplementacja, zmiana trybu życia, być może nawet wizyty u terapeuty wszystko to pomoże w pokonaniu stresu i przyda się nie tylko w staraniach o rozluźnienie zaciśniętych zębów.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-04-23 14:50
Ogólne zgrzytanie zębami, bruksizm Komentarze (0)

Już samo chemiczne wybielanie radzi sobie z większością wewnętrznych przebarwień szkliwa i zębiny pochodzenia organicznego. Światło tylko przyspiesza wybielanie, czyli taki sam efekt osiągniemy za pomocą systemu nakładkowego, tyle że po kilku tygodniach. To prawda, że pacjenci mają wrażenie, iż zęby wybielone z użyciem światła są bielsze, ma na to wpływ zjawisko dehydratacji, czyli odwodnienia szkliwa. Po kilku dniach zęby wybielane laserowo delikatnie ciemnieją, a ich kolor stabilizuje się. To normalne zjawisko.

Czy wybielanie laserowe jest zawsze skutecznym sposobem na przebarwienia? Nie można tak powiedzieć. Niektórzy pacjenci mają zęby odporne na wybielanie chemiczne, czy to z użyciem lampy, czy bez. Na przykład fluorozowe, białe plamki podczas wybielania będą jeszcze tylko bielsze, wręcz fluorescencyjne. Przy fluorozie powierzchniowej stomatolog zamiast wybielania może wykonać mikroabrazję, czyli delikatnie zetrzeć przebarwienie za pomocą wiertła. Jeżeli przebarwienia są głębsze wykonuje się megaabrazję. Lekarz po prostu zeszlifowuje przebarwione szkliwo, a ubytek wypełnia kompozytem.

Niestety niepowodzeniem skończy się też walka z silnymi przebarwieniami po leczeniu tetracykliną (III i IV stopnia). Wtedy trzeba postawić na licówki, a nawet korony ceramiczne, ponieważ nie każde licówki przykryją przebarwienia. Doświadczony lekarz widząc, wyjątkowo ciemne plamy, nie wykonuje grubych, nieprzeziernych, wręcz plastikowych z wyglądu koron, tylko delikatnie oszlifowuje ząb i odtwarza go za pomocą ceramicznej korony, która ma odpowiednią przezierność i odbija światło jak naturalny ząb.

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-04-16 13:06
Ogólne dentysta, wybielanie, zeby Komentarze (0)

Jeśli nie jesteś zadowolona z kształtu swoich zębów, ale nie chcesz inwestować w porcelanowe licówki, możesz zacząć przygodę ze stomatologią estetyczną od bondingu. Za jego pomocą można odtworzyć lub poprawić architekturę uśmiechu.

Metoda ta nie wymaga ingerencji w tkanki zębów. W nowoczesnych materiałach kompozytowych siła adhezji tworzy szczelne połączenie bondu ze szkliwem bez potrzeby nawiercania, tworzenia w nim zaczepów itd. Do połączenia licówek kompozytowych ze szkliwem wystarczy delikatne wytrawienie powierzchni zęba w celu usunięcia osłonki nabytej. Bonding może być zastosowany w niewielkim stopniu i płynnie przechodzić w naturalną powierzchnię zęba.

Oczywiście nie będzie tak trwały jak licówki porcelanowe (należy go wymienić po ok. 5 latach), ale materiały kompozytowe nowej generacji nie wchłaniają tak łatwo barwników z pożywienia, nie żółkną tak szybko, jak ich poprzednicy i dobrze naśladującą szkliwo naturalnych zębów. Cena bondingu zależy od powierzchni, na której został zastosowany, ale zaczyna się już od stawki za kompozytowe wypełnienie ubytku. Jest szybką techniką - wykonuje go lekarz z wolnej ręki na fotelu stomatologicznym, z reguły podczas jednej wizyty.

Przeciwwskazaniem dla każdej formy licówek, także nadbudowy kompozytowej, jest bruksizm, czyli nawykowe zgrzytanie zębami. Dlatego przed nałożeniem bondu lekarz sprawdza zgryz i stawy skroniowo-żuchwowe, aby wyeliminować to przeciwwskazanie. Analizuje także nawyki pacjenta, ponieważ niektóre z nich są w stanie zniszczyć uśmiech pacjenta. Na liście zakazanych zachowań jest m.in. gryzienie ołówków, rozgryzanie orzechów itp.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-04-09 10:48
Ogólne dentysta, Bond, zęby, licówki Komentarze (0)

Mogłoby się wydawać, że problemy z zębami nie mają wpływu na ogólny stan zdrowia. W rzeczywistości są niebezpieczne dla naszego serca, nerek, wątroby czy mózgu.

Chora jama ustna to siedlisko bakterii, które mogą stać się przyczyną wielu schorzeń ogólnoustrojowych, w tym także zawału serca i udaru mózgu. Bakterie, które mają wpływ na inne organy ciała, rozwijają się zwłaszcza w kamieniu poddziąsłowym, wywołując stany zapalne. Tak zwani cisi zabójcy przemieszczają się przez układ krwionośny i wykorzystują nasze osłabienie, by zaatakować inne narządy. W skrajnym wypadku stan zapalny w obrębie jamy ustnej może doprowadzić nawet do sepsy.

Trzeba mieć tego świadomość, gdy wizytę u stomatologa po raz kolejny odkłada się na później.  Regularna diagnostyka zębów pozwala na wczesne wykrycie schorzeń, których nie widać i nie czuć. W tym celu wykonuje się panoramiczne zdjęcia RTG i badanie tomografem, które pozwalają znaleźć wszystkie ogniska rozwoju bakterii. Ryzyko rozwoju zakażeń zminimalizuje również regularne i profesjonalne czyszczenie zębów z osadu i kamienia nazębnego, wykonywane w gabinecie stomatologicznym. Standardowo powinniśmy czyścić zęby w gabinecie dwa razy w roku tak nakazuje Światowa Organizacja Zdrowia.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-03-26 08:31
Ogólne zdrowie, zęby, zawał Komentarze (0)


Halitoza, czyli brzydki zapach z ust, może mieć wiele przyczyn. Najczęściej (mówi się, ze nawet w 85%) odpowiadają za nią bakterie, rozwijające się masowo na tylnej, grzbietowej powierzchni języka. Dlatego należy regularnie używać skrobaczek do języka i płukanek bakteriobójczych, zmniejszających osad. Różnego rodzaju cukierki odświeżające, zakwaszają tylko środowisko jamy ustnej i nasilają problem, ponieważ w takich warunkach przybywa bakterii wywołujących brzydki zapach. Także płukanki na bazie alkoholu wysuszają środowisko jamy ustnej, a wtedy halitoza rozkwita ze zdwojoną siłą. Czyli po pierwsze: reżim higieniczny i dbanie o czystość języka, a po drugie: płukanki bez alkoholu w składzie, za to z chlorheksydyną.

Odpowiadam od razu na częste pytanie pacjentów brzydki zapach z ust nie ma związku z próchnicą.  Może być skutkiem nasilonego refluksu lub przepukliny żołądka. Jeśli więc dbanie o higienę języka i stosowanie płukanek nie pomaga, warto się skonsultować z gastrologiem lub laryngologiem, który oceni także stan krtani i zdiagnozuje dodatkowo migdały. To one mogą być siedliskiem bakterii, które rozwijają się w czopach ropnych w tzw. kryptach, czyli bliznach pochorobowych na migdałach. I właśnie one dają także efekt brzydkiego zapachu z ust. Kolejny trop w tej detektywistycznej zagadce to dieta, nadmiernie zakwaszająca organizm. By zmienić pH w jamie ustnej należy jeść więcej warzyw i kasz, zredukować spożycie przetworzonych produktów, zwłaszcza wędlin oraz zmienić cukier z sacharozy na odkwaszający organizm cukier brzozowy.

 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-03-19 09:01
Ogólne higiena, jama ustna, brzydki zapach, halitoza Komentarze (0)

Bezbolesne, szybkie i o spektakularnych efektach takie są dziś zabiegi stomatologiczne. Dzięki nim współczesny stomatolog może z uśmiechem na ustach obchodzić przypadający dziś Dzień Stomatologa i przekonywać, że można się z nim zaprzyjaźnić.

Strach przed bólem to on powoduje, że dentysta wciąż nie należy do najbardziej lubianych zawodów. Ale rozwój technologii zmienia ten stereotyp i bolesne zabiegi na fotelu stomatologicznym przechodzą do historii. Dziś wizyta u stomatologa nie ma prawa boleć. Jak to możliwe? Nowoczesny dentysta nawet nie proponuje rezygnacji ze znieczulenia. W stomatologii rozwój technik uśmierzających ból jest tak duży, że już samo znieczulenie podawane jest w bezbolesny sposób. Coraz powszechniejsze urządzenie The Wand (ang. różdżka) jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki eliminuje nieprzyjemne uczucie rozpierania tkanek, podczas wstrzykiwania środka znieczulającego.

Tempo podawania środka kontroluje mikroprocesor, dzięki czemu pacjent nie odczuwa najmniejszego nawet dyskomfortu. Rozwiercanie zębów, by zobaczyć, co się w nich kryje, to już przeszłość. Nowoczesny stomatolog zaczyna terapię od diagnostyki, do której niezbędne są mu zdjęcia RTG. Obraz tkanek miękkich i twardych pozwala trafnie rozpoznać sytuację i zaplanować właściwe działania. Także długotrwałe i bolesne leczenie kanałowe odchodzi do lamusa. Nowoczesna kanałówka przebiega ekspresowo, bo wystarczy na nią najczęściej jedna wizyta.

Lekarzowi także zależy na tym, by oczyścić i wyleczyć ząb podczas jednego spotkania, zmniejsza się bowiem ryzyko zakażenia zęba. Tak więc stomatolog działa szybko, a jego sprzymierzeńcem jest oczywiście technologia - mikroskopy i lupy, endometry, lasery sterylizacyjne. Leczenie zębów jest więc dziś bezbolesne, co oczywiście nie oznacza, że zęby w ogóle nie mają prawa boleć. Bolą, ale najczęściej wtedy, gdy unikamy dentysty.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-03-05 14:56
Ogólne uśmiech, pielęgnacja, zęby Komentarze (1)

Dla sprawdzenia prawidłowości zgryzu niezbędne są oczywiście zdjęcia RTG: panoramiczne i cefalometryczne oraz konsultacja ortodontyczna. Przed lusterkiem w domu możemy natomiast skontrolować, czy uśmiech jest harmonijny. Zacznij od dziąseł, powinny mieć koralowo-różową barwę i falisty kształt, porównywany do girlandy. Sprawdź, czy przestrzenie między zębami prawidłowo wypełniają brodawki międzyzębowe. Ładny uśmiech to taki, w którym prezentujemy zęby i co najwyżej 4-5 mm dziąseł. Większa ich ekspozycja to tzw. uśmiech dziąsłowy, czyli gummy smile. Redukuje się go za pomocą ortodoncji i botoksu.

Kolejny sprawdzian wiąże się z wypowiadaniem kilku głosek. Wystarczy powiedzieć i, by zobaczyć, czy linia górnych zębów tworzy tzw. skrzydła mewy. Występują one, gdy dwójki są delikatnie krótsze od jedynek. To cecha zębów młodych, którą lekarz może odtworzyć za pomocą rekonturowania. Następnie skontroluj, czy twoje zęby uśmiechają się. Serio. Dla stomatologa smutny uśmiech występuje, gdy kąciki ust wędrują do góry, ale linia między zębami górnymi i dolnymi opada w dół. Smutnego uśmiechu można się pozbyć za sprawą ortodoncji. Ze względu na odwrócenie linii uśmiechu aparaty zakładają chętnie pacjenci ok. 30-40 roku życia. Uzyskują wyraźne odmłodzenie oraz zmianę wizerunku na bardziej pogodny.

Dla harmonii uśmiechu bardzo ważna jest też linia środkowa zębów. Wyznacza ją pionowa linia między górnymi jedynkami. Powinna się ona pokrywać ze środkiem twarzy, a dokładnie z rynienką wargi górnej. Najważniejsza jest symetria między osią całej twarzy a układem zębów górnych, które najczęściej pokazujemy w trakcie mowy lub w uśmiechu. Zaburzenia linii między jedynkami leczy się ortodontycznie, gdy są efektem stłoczeń. Jeżeli są anomalią wynikającą z niedorozwoju pojedynczych zębów, stosuje się licówki lub bonding.

Czy masz młody uśmiech? Sprawdź. 20-latek z lekko otwartymi ustami pokazuje ok. 3,5 mm siekaczy górnych. Z wiekiem zmienia się napięcie mięśniowe, w efekcie osoby starsze pokazują w półuśmiechu raczej zęby dolne, zamiast górnych. Stomatolodzy mówią wprost, wystarczy wydłużyć górne siekacze, by odmłodzić uśmiech. W zębach zapisanych jest zresztą wiele atrybutów młodości. Młode zęby są kwadratowe lub okrągłe, podczas gdy starsze przybierają kształt trójkąta. Młode szkliwo jest twarde, połyskujące, niebiesko-szare w odcieniu. U osób starszych odcień szkliwa zmienia się na pomarańczowy, jego warstwa jest coraz cieńsza, przez co zęby nie są już tak błyszczące i jasne. W terapiach anti-aging z pomocą przychodzi gabinetowe wybielanie zębów, mikroabrazja i polerowanie szkliwa, a także zakładanie licówek. Zwłaszcza te ostatnie gwarantują spektakularny powrót do młodości, idealnie kopiują bowiem kolor, przezierność i strukturę zębów młodych.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-02-26 10:11
Ogólne uśmiech, pielęgnacja, zęby Komentarze (0)

Aby zachować biel uśmiechu, trzeba przede wszystkim regularnie usuwać kamień i osad w gabinecie stomatologicznym. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca wykonywanie takiego zabiegu 2 razy w roku dla zdrowia dziąseł i przyzębia. Ale gabinetowa higienizacja ma znaczenia także dla wyglądu zębów, za jej pomocą można rozjaśnić uśmiech, np. jeśli mamy skłonność do odkładania osadu na zębach, albo pijemy duże ilości kawy, herbaty czy czerwonego wina.

Drugim etapem jest wybielanie zębów. Najszybsze efekty osiągniemy, decydując się na wybielanie gabinetowe z użyciem tzw. zimnego światła. Nie zawsze jednak wystarczy jeden zabieg, przy zębinie opornej na rozjaśnienie, trzeba się liczyć z powtórzeniem procedury. Są pacjenci, dla których lepszym rozwiązaniem jest stosowanie silikonowych nakładek na zęby, do których już samodzielnie aplikuje się preparat wybielający o niższym stężeniu. Takie wybielanie potrwa kilka tygodni. Metodę zawsze powinien dobrać doświadczony stomatolog.

Na co dzień dla bieli zębów ważne jest stosowanie białej diety. Ale przecież nie możemy rezygnować ze smacznych warzyw i owoców, tylko dlatego że barwią nasze zęby (np. buraki, jagody). Polecam stosowanie podręcznych sztyftów wybielających, które zmieszczą się w torebce. Takie błyszczyki i mazaki od razu usuwają przebarwienia powierzchniowe, można je nakładać na powierzchnie zębów po posiłku bez użycia wody. Jednocześnie intensyfikują biel i nabłyszczają szkliwo.

Fanki białego uśmiechu powinny także używać specjalistycznych past wybielających.  Najlepsze z nich będą zwalczać osad i przebarwienia za pomocą naturalnych enzymów, redukując do minimum mechaniczne tarcie, za którym szkliwo zębów nie przepada, nie mówiąc już o wrażliwych dziąsłach. Na opakowaniach należy szukać informacji o współczynniku ścieralności, im niższy tym leszy, np. 15 RDA.
 


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-02-19 12:33
Ogólne wybielanie zębów Komentarze (1)

Często jestem pytana przez pacjentów, co jest lepsze: implant czy most protetyczny. Pytają pacjenci, którzy stracili ząb i nie chcą chodzić z luką w uśmiechu. Zawsze odpowiadam, że implanty to najlepszy sposób na odtworzenie brakujących zębów. Z powodów zdrowotnych, estetycznych i wbrew pozorom także finansowych. Implanty są łaskawsze dla reszty uzębienia, ponieważ nie wymagają szlifowania sąsiednich żywych zębów.

Most protetyczny, podobnie jak ten drogowy, wymaga filarów i to przeważnie dwóch, dlatego dentysta będzie musiał oszlifować sąsiadujące z ubytkiem zęby, a na tzw. kikuty założyć korony. Nie każdy pacjent jest w stanie poświęcić dwa zdrowe zęby.

Implanty są także korzystniejsze dla wyglądu twarzy. Brak zęba zawsze prowadzi do zaniku kości, a to wpływa na zmianę rysów (zapadniecie policzków, zwężenie ust itd.). Tytanowa śruba imitująca korzeń zapobiega zanikowi kości szczęki lub żuchwy.

Ale implant i zespolona z nim korona imitują naturalne uzębienie nie tylko pod względem wyglądu, ale i funkcji. W efekcie można gryźć i żuć bez obaw - tytanowy korzeń trzeciego zęba będzie działał tak, jak prawdziwy. Tymczasem most może tracić szczelność, a utrzymującym go kikutom zębowym zagrożą wtedy stany zapalne, a  w skrajnym przypadku nawet usunięcie. Wtedy trzeba będzie wymienić uzupełnienie protetyczne na dużo większe i znów szlifować kolejne zęby.

Utarło się przekonanie, że implanty są drogie. Tymczasem koszt wszczepienia pojedynczego implantu (wraz z koroną na implancie) jest porównywalny do wykonania mostu porcelanowego, wymagającego szlifowania dwóch sąsiednich zębów oraz leczenia kanałowego przynajmniej jednego z nich wraz z wzmocnieniem wkładem koronowo-korzeniowym. Porównanie wypada jeszcze gorzej dla mostu, gdy doliczy się konieczność jego wymiany po ok. 10 latach. Trwałość uzupełnień implantologicznych uznaje się za dożywotnią.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-01-29 12:13
Ogólne dentysta, ortodoncja, implanty Komentarze (0)

Zgryz w młodym wieku bardzo szybko się zmienia. Np. żuchwa noworodka jest mocno cofnięta (to tzw. tyłozgryz), dopiero później wysuwa się do przodu. Dlatego na wczesnym etapie życia dziecka jego aparat mowy i żucia trzeba stale pobudzać do prawidłowego rozwoju. Już u niemowlęcia musimy reagować na nieprawidłowe nawyki.

Pod specjalnym nadzorem powinny być dzieci, którym podaje się mleko wyłącznie z butelki, bo sposób karmienia ma fundamentalny wpływ na zgryz. Dziecko, które jest przystawiane do piersi, wykonuje ciężką pracę - w trakcie ssania pracują jego język, podniebienie i mięśnie. Gdy niemowlę pije mleko z butelki, zwłaszcza przez smoczek z dużą dziurką, w ogóle nie musi się wysilać. Jednak wtedy właściwy rozwój żuchwy i szczęki jest zaburzony. Warto używać smoczków z mniejszymi dziurkami i o anatomicznym kształcie. Starajmy się też nie przedłużać karmienia dziecka butelką powyżej roku.

Kłopoty ze zgryzem mogą mieć też maluchy przyzwyczajone do papkowatych pokarmów. Człowiek ma instynktowną potrzebę żucia; w ten sposób ćwiczy mięśnie i rozbudowuje kości szczęk. Dlatego ważne, żeby dziecko od najmłodszych lat uczyło się żuć i chrupać - twarde warzywa czy owoce. Nie martwmy się, dziecko da sobie radę. Dla rozwoju młodego organizmu dobrze jest, żeby miał trochę "pod górę".

Zagrożeniem dla prawidłowego zgryzu we wczesnym dzieciństwie jest też smoczek uspokajacz. Maluch nie powinien mieć go w buzi go przez większość dnia ani z nim spać, bo ruchy szczęk podczas ssania mogą negatywnie wpływać na rozwój jamy ustnej. Jeśli musimy używać smoczka, wybierajmy ortodontyczne. Najlepiej jednak nie uzależniać niemowlęcia od takiego uspokajacza, co często robimy dla własnej wygody i świętego spokoju.

Duże znaczenie dla zgryzu ma także sposób oddychania. Powinniśmy zwracać na to uwagę już od początku życia malucha. Jeżeli, np. z powodu przewlekłych infekcji, często oddycha przez usta, rozwój szczęki i żuchwy może być nieprawidłowy. Jeżeli dziecko ciągle oddycha przez usta, chrapie w nocy, ma gapowaty wyraz twarzy to znaczy, że jego organizm radzi sobie w ten sposób z jakąś przeszkodą, którą nie pozwala mu swobodnie oddychać przez nos. Najczęściej są to choroby migdałka gardłowego i migdałków podniebiennych lub alergie i chroniczne nieżyty nosa. Diagnozę powinien postawić laryngolog i zaproponować leczenie.


Masz pytanie? Wyślij je do nas - eksperci@iwoman.pl . Najpopularniejsze tematy przekażemy naszym ekspertom.
2013-01-22 09:17
Ogólne dziecko, ortodoncja, zgryz Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 |